Kiedy w piątek pomyślne mniej lub bardziej wiatry zawiały mnie w końcu do Pniew, pomyślałem po uczynieniu małego rekonesansu, że uczestników przybyło mniej niż w zeszłym roku. Gdy policzyłem wszystkich na zdjęciu z 2009 roku wydaje się, że jednak było pod tym względem porównywalnie. Kto pielgrzymował z nami conajmniej dwa razy wie jednak, że "Siodemka" zawsze trzyma fason
i nawet niewielkimi siłami jest w stanie wyzwolić pozytywną duchowa energię. Tak też właśnie było na minionych rekolekcjach. Pogoda jakby dopasowała się do naszych nastrojów i była na tyle ładna, że pozwoliła nam nawet odbyć jedną "polową" konferencję na placu zabaw
Generalnie dziękuję za dobre słowo księżom Arkowi i Markowi. osobom śpiewającym i grającym za oprawę, no i oczywiście wszystkim uczestnikom za atmosferę pełną modlitewnego skupienia, ale też radości i wspomnień z pielgrzymiego szlaku. Dzięki przeżyciom minionego weekendu uzmyslowiłem sobie, że to już własciwie najwyższy czas przygotowywać się do tegorocznej pielgrzymki. Dwa miesiące to przecież wcale nie tak dużo czasu, jakby się wydawać mogło. Kto już wie, że pójdzie, niech więc szykuje już sandały, a przede wszystkim duszę na przeżycie kolejnych rekolekcji w drodze. Kto się wciąż waha
, niech przestanie
Kto może, niech mobilizuje innych. I do zobaczenia wkrótce na pielgrzymim szlaku
...a może nawet nieco wcześniej
Pozdrowienia dla całej "Siódemki"


